Jak Ewka została magistrem. Opowieść pół żartem pisana. Odc.2

Bezlitosne życie toczyło się dalej, ale panna coraz rzadziej wylewała łzy czyste, rzęsiste. Królewicz, który władał jej sercem, poprosił ją również o rękę. Żyli długo i szczęśliwie.

W owym czasie niewieścia przyjaźń została wystawiona na ciężką próbę… jednak trudny egzamin w sesji zimowej połączył bratnie dusze. „Pamiętaj, że nie ma tego złego…” – mawiała, kiwając bujanym fotelem ciotka Stefa.

Nadeszły wreszcie czasy ostateczne. Egzamin „ex uniwersa theologia” spędzał sen z powiek niemal wszystkich żaków, a uniwersyteckie zamczysko raz po raz obiegały straszliwe wieści. Zdarzało się ponoć, że dzień ten owocował niedostatecznymi w indeksach studentów, a wykładowcy mawiali rzeczy nazbyt oczywiste… Jednak nieustraszona Ewa wraz z przyjaciółką pokonały wszystkie cztery bestie, dołączając do rzeszy zbawionych.

Nim ciotka Stefa wydała przyjęcie na cześć swojej wujecznej prawnuczki musiała zaczekać na wynik ostatniej rozgrywki. Dnia 22 czerwca Ewcia z domu Rudecka uzbrojona w paradny mundur zameldowała się pod dziekanatem. Po odebraniu komplementów i wygłoszeniu wynurzeń na zadany temat („zadaj jej jeszcze jedno pytanie, żeby było co w sprawozdaniu napisać…”) wypiła filiżankę czekolady w doborowym towarzystwie i wróciła do domu jako pani magister.

Pożyje długo i szczęśliwie…

…na studiach doktoranckich. 😀

Ten wpis został opublikowany w kategorii niezbyt poważne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na Jak Ewka została magistrem. Opowieść pół żartem pisana. Odc.2

  1. Vojtek pisze:

    Co Was nie zabiło to Was wzmocni!!!!!!!!
    Pani magister ja się patrzy!!!!!!!!!!! 🙂
    Vojtek

  2. Karolcia pisze:

    „Egzamin „ex uniwersa theologia” spędzał sen z powiek niemal wszystkich żaków, a uniwersyteckie zamczysko raz po raz obiegały straszliwe wieści. Zdarzało się ponoć, że dzień ten owocował niedostatecznymi w indeksach studentów, a wykładowcy mawiali rzeczy nazbyt oczywiste…” Pamiętam ten strach. W naszym przypadku to było 12 dysput teologicznych w Mc Donalds.

    • Ewa Siuzdak pisze:

      12 dysput… no pięknie, pięknie! (już się powstrzymam od pisania wiadomej interpretacji tej liczby :D). W naszym wypadku było tych dysput nieco mniej… pamiętam, że stojąc w kolejce po indeks zastanawiałam się, co ja tu robię… ale potem już poszło. 😉

  3. Jasna8 pisze:

    To masz zacięcie do nauki 🙂
    Gratulacje !

  4. Vojtek pisze:

    Ewo!
    Ja napisałem na blogu co ja widziałem czułem. Ty widziałaś co innego. Ale ja tego opisywać nie będę.
    Ja jestem bardzo zbudowany tym co było w strefie kibica w Warszawie.
    Ale tez wiem, ze już jest powrót do rzeczywistości. Szarej rzeczywistości.
    Pozdrawiam Vojtek

    • Ewa Siuzdak pisze:

      Vojtku! Masz rację – nie opisuj. Szkoda zanieczyszczać taki ładny blog. 🙂
      Rzeczywistość nie taka znów szara… 🙂
      Pozdrawiam!

    • Priest pisze:

      lo de ayer fue increible!! q esto nos sirva para tomar conciencia y hacer mas todavia! xq un dia asi es genial pero tambien podemos colaborar diariamente, mel;sanmente&#8230ucon poco o con mucho.te fecilito Andy! y te agradezco mucho xq con la llegada q tenes q elijas hacer cosas como estas es admirable!!pd: una graciosa! ayer en la cadena se paso una patineta sin embalar y atras venia un pibe gritando “esa es mia” jajabesos…..

  5. Promyczek pisze:

    Kocham Twój styl pisania z taką lekkością i humorem…o rzeczach przecież bardzo ważnych:):):)….Poprawiłam sobie zdecydowanie nastrój po całym ciężkim dniu…Dziękuję:*
    Twoja droga do doktoratu praktycznie już się zaczęła…wszak rekrutacja się odbyła i Ewunia widnieje na liście przyjętych…Szczęście Ci sprzyja i oby tak dalej!!!!!!!
    Buziaki Wam zostawiam i postaram się wkrótce napisać więcej…na mailu lub gg…
    Cudnych chwil kochani:):):):)

  6. Agatka pisze:

    No to pięknie 🙂 Gratulujemy wujecznej prawnuczce ciotki Stefy Zrobienia Magisterki :-)))
    Pozdrawiamy serdecznie i życzymy wesołych wakacji 🙂
    Agatka i Jacek

  7. Agnieszka pisze:

    Super! Gratuluję! Witamy w gronie magistrów! 😉

  8. Tomasz pisze:

    Ale ten czas leci!!! Ewunia – pani mgr!!! Gratuluję.!! Poczekajmy na doktorat, a wtedy upiję się

  9. Malina M* pisze:

    uuuu – pani dochtórka to dopiero będzie
    cioteczka Stefcia z R

    • Malina M* pisze:

      cd, bo pofrunęło
      cioteczka Stefcia z Rudeckich Waldemarowa musi uroczystość wyprawić ani chybi stryjeczną wnuczkę prezentami obsypać wypada i do sfer, ex universa theologia, wprowadzić, już tam cioteczka sposoby ma i się nie wywinie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *