Archiwum kategorii: niezbyt poważne

Jak Ewka została magistrem. Opowieść pół żartem pisana. Odc.2

Bezlitosne życie toczyło się dalej, ale panna coraz rzadziej wylewała łzy czyste, rzęsiste. Królewicz, który władał jej sercem, poprosił ją również o rękę. Żyli długo i szczęśliwie. W owym czasie niewieścia przyjaźń została wystawiona na ciężką próbę… jednak trudny egzamin … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii niezbyt poważne | 14 komentarzy

Jak Ewka została magistrem. Opowieść pół żartem pisana. Odc.1

Dawno, dawno, jakieś 5 roków temu wujeczna prawnuczka ciotki Stefy Rudeckiej od strony stryja Waldemara pakowała swe manatki. „Tylko uważaj, Ewciusiu, na tych fircyków z Warszawy! Będą cię bałamucić, ale nie w głowie im ożenek!” – ostrzegała poczciwa ciotuchna. Niepotrzebnie … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii niezbyt poważne | 7 komentarzy

Na bazarze

Na bazarze w dzień targowy takie słyszy się rozmowy: – Dzień dobry, jak ja dawno pani nie widziałam! Ale widziałam pani męża. – Tak? – Był tu rano z jakimś dzieckiem. – Jak z dzieckiem, to na pewno nie on. … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii dialogi jak pierogi, niezbyt poważne | Otagowano , | Jeden komentarz

Pogawędka

– Pogadałam sobie z Iksińską. – Co u niej? – Nie wiem. Tak żeśmy sobie pogadały.

Zaszufladkowano do kategorii dialogi jak pierogi, niezbyt poważne | 2 komentarze

Znalezione (nie?) kradzione

Znalazłam to na stronie pewnej parafii i musiałam, po prostu MUSIAŁAM to mieć. Wspaniały przykład Nowej Ewangelizacji. 😀

Zaszufladkowano do kategorii niezbyt poważne, obrazki | 2 komentarze