Alt

Zielony Piternik

TEATRZYK ZIELONY PITERNIK
Ma zaszczyt przedstawić
(Sopran: AAAAAAAAAve Maria!!!!)
Dramat rodzinny
W oprawie muzycznej
Pod jednoznacznym tytułem:

„ALT”

W y s t ę p u j ą:
MĄŻ – osobnik stonowany i zrównoważony
ŻONA – śpiewająca altem

S c e n a: małżeńska alkowa w półmroku.

ŻONA
(zatroskana nakłada papiloty):
W naszym chórze brakuje altów…

MAŻ
(rzeczowo):
Mogę ci dać jeden z mojej klawiatury.

CHÓR:
Ciemno wszędzie,
Głucho wszędzie,
Bez wzroku i słuchu
Śpiewania nie będzie

K u r t y n a
szeleści w tonacji cis moll

Ten wpis został opublikowany w kategorii teatrzyk zielony piternik. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na Alt

  1. Tomasz pisze:

    A mąż , niedojda nie domyślił się, że żonie chodziło o mały alcik w beciku. Pozdrawiam Ewuniu, Tomasz

  2. kapitanwien pisze:

    Miałem kiedyś altówkę. Nie był to jednak instrument. Taki pseudonim miała moja, no, tak to się dziś nazywa, przyjaciółka. Niestety, nie lubi śpiewać w chórze. Raczej preferuje solo przy jednoosobowej męskiej publiczności.

    Ahoj 😉

  3. jacek&agatka pisze:

    Ewuniu, pozdrawiamy Cię serdecznie …sopranem i barytonem (…raczej tenorkiem! – zachrypiał mezzosopran tutti ! ) 😉 😉

  4. Ginger pisze:

    Ciekawe czy chodziło mu o prawy czy lewy Alt…hmmm…
    Mam zagadkę na co najmniej tydzień 😉
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *