
TEATRZYK ZIELONY PITERNIK
ma zaszczyt przedstawić
sztukę miłosną
o stosunkowo skomplikowanych (szmer i cmokanie)
losach dwojga kochanków
młodych acz dojrzałych:
„POGŁĘBIENIE”
W y s t ę p u j ą:
UKOCHANA – Hermenegilda Chadra
UKOCHANY – Alojzy Pompka
AKT I
CHÓR:
Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu,
Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi,
Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi,
Omijam koralowe ostrowy burzanu.
PAN MIETEK:
(przegania Chór ze sceny, po czym uprzejmie informuje Publiczność o zaistniałej pomyłce i że sztuka rozpocznie się raz jeszcze)
AKT II
S c e n a: przytulny pokoik z toaletką
UKOCHANA
(leży na szezlągu w empirowej sukni i czyta podręcznik do NPR):
Zaangażowanie męża w obserwacje i zapisywanie informacji sprawia, że małżonkowie podejmują głębszy dialog, a żona nie czuje się zostawiona samej sobie z odpowiedzialnością za ich wspólną płodność. Budzi się w nich zachwyt nad pięknem stworzenia ich jako mężczyzny i kobiety. Kochają siebie takimi jakimi są w każdym momencie cyklu, a zbliżenia…
PAN MIETEK:
(zamyka Ukochanej książkę przed nosem i przypomina, że na widowni znajduje się młodzież w wieku gimnazjalnym)
UKOCHANA
(nie przejmując się powyższym faktem marzy):
Ach, gdyby tak mój Józef chciał co rano podawać mi termometr i co wieczór zapisywać objawy płodności…
UKOCHANY
(wchodzi na scenę i zgadza się)
AKT III
S c e n a: uroczy buduarek wieczorową porą. Lampka nocna.
UKOCHANY
(strzepując termometr):
Kochanie, jaki dziś miałaś śluz?
UKOCHANA:
Mniej płodny, o konsystencji…
UKOCHANY:
(obejmuje Ukochaną i wychodzą za kulisy, aby kontynuacja dialogu nie naruszyła zasady decorum)
AKT IV
UKOCHANY
(na stronie):
Mam dość tego planowania, obserwacji, pogłębionych dialogów…
(porywa Ukochaną, wstępują do wspólnoty, mają dużo dzieci i żyją długo)
WIESZCZ:
(nie ma nic do dodania)
K u r t y n a
opada cicho