Alleluja!

Badźmyż więc weseli,
Jak w niebie Anieli.
Czegośmy pożądali,
Tegośmy doczekali. Alleluja.

Błogosławionej Pashy!

P.S. Być może trochę zepsuję nastrój, ale muszę Wam to polecić: http://delurski.pl/3282/do-swiatecznych-katolikow/

Zaszufladkowano do kategorii życzenia | Otagowano , | 7 komentarzy

Wielki Post

gdy_poscisz

Na czas Wielkiego Postu oddaję moje blogowanie Temu, do którego ono należy.

Do zobaczenia po świętach. 🙂

Zaszufladkowano do kategorii prywatnie, religijne | 4 komentarze

Vanitas vanitatum… (nie tylko) na Wielki Post

768px-Adriaen_van_Utrecht-_Vanitas_-_Still_Life_with_Bouquet_and_Skull

Adriaen van Utrecht Martwa natura wanitatywna

Vanitas vanitatum et omnia vanitas… Wygląda na to, że wszystko jest bez sensu? Przyznam, że długo nie wiedziałam, jak rozumieć Księgę Koheleta, zwłaszcza pierwsze jej rozdziały, gdzie słowo „marność” powraca jak okrutny refren…

Biblijny mędrzec bywa oskarżany o różne rzeczy. Jedni mówią, że to pesymista, inni zarzucają mu ateizm, a jeszcze inni posądzają go o hedonizm. Narzeka na wszystko niczym proboszcz z ambony, by już po chwili zachęcić słuchacza do picia i używania. Schizofrenia, czy co?

Hewel. Ulubione słówko autora. To nie absurd, nonsens, czyli marność (którą zawdzięczamy św. Hieronimowi). Hewel jest synonimem ruach – wiatru. Tchnienia. Czegoś, co ulotne, przemijalne, nieuchwytne i krótkotrwałe…

Pierwszy był brat Kaina – nie chodzi o to, że marnie skończył, ale o to, że nienaturalnie. Jego życie prysło w jednej chwili, przeminął. Dlatego dano mu na imię Hewel. Kohelet mówi, że hewel jest każdy człowiek i jego wysiłki. Trudzi się, wciąż za czymś goni, a śmierć i tak wszystko przekreśli. Do grobu nie weźmiemy już nic. To właśnie jest hewel.

Czyli jednak pesymizm? Nie. Mędrzec myśli racjonalnie. Wie, że nic na tym świecie nie trwa wiecznie, więc porzuca złudzenia. Zachęca radosnego i zarazem roztropnego korzystania z życia i jego uroków, bo wszystko to jest darem Stwórcy. To nie jest hedonizm. To wyraz wdzięczności. To też praca, z której kiedyś przedstawimy sprawozdanie. Dlatego ani ateiści, ani hedoniści nie mogą obwołać Koheleta swoim patronem.

Zaszufladkowano do kategorii refleksja, religijne | Otagowano , | 4 komentarze

Memento mori, czyli wpis z kamedulskim pozdrowieniem

mementpmemento2

…a sobie życzę udanej sesji. 😉

Zaszufladkowano do kategorii obrazki | Otagowano , , | 4 komentarze

Piechotą?

– Mówi się „piechotą” czy „na piechotę”?
– „Piechotą”, ale w (tu pada nazwa miejscowości, której nie lubimy) mówią „na piechotę”…
– Tam to się mówi „na boso”.

Zaszufladkowano do kategorii dialogi jak pierogi | 10 komentarzy

Kocie, kocie przydaj się!

20130118_122013

Kocie, kocie przydaj się!
Bo jak nie, to cię zbiję na kwaśne jabłko!
(babko, babko)

Kot, choć ma drewniane ucho, posłuchał.

Zaszufladkowano do kategorii niezbyt poważne | Otagowano | 14 komentarzy

Na Nowy Rok… nowa aktorka „Zielonego Piternika”!

Zielony Piternik

TEATRZYK ZIELONY PITERNIK
Ma zaszczyt przedstawić
Nową perłę na swej szlachetnej scenie
Znakomitą adeptkę sztuki aktorskiej

HERMENEGILDĘ CHADRĘ
Z domu Rudecką

HERMENEGILDA CHADRA
(kłania się wszystkim wokoło)

K u r t y n a
przerywa burzę oklasków

Zaszufladkowano do kategorii niezbyt poważne, teatrzyk zielony piternik | Otagowano | Jeden komentarz

Wesołe Zwiastowanie

zwiastowanie

Kiedy widzę ten obraz, to:
a) słyszę uderzenie kolana anioła o posadzkę i jego wesołe: „hej!”
b) Maryja zaraz powie: „to nie ja!”
c) Bóg Ojciec: „tak, to właśnie Ta!”

Zaszufladkowano do kategorii obrazki | Otagowano , | 7 komentarzy

Miałam chyba pisać powieść romantyczną

Robiąc porządki w starych plikach zauważyłam taki oto kawałek:

„Anielski orszak niech twą duszę przyjmie
Uniesie z ziemi na wyżyny nieba…”

To były ostatnie słowa, jakie usłyszała z głębi trumny Zefiryna, zmarła na tyfus w siedemnastej wiośnie życia. Nie wiadomo jednak, czy wyśpiewywał je kondukt pogrzebowy, czy też gospelowy chór, zgromadzony u bram nieba. W każdym razie mateczki fatimskie w beretach z miękkiej wełny dawały ze swych gardeł wszystko, co mogły. Przed nimi przechadzał się ksiądz, energicznie machając rękoma. Puścił swe niebieskie oko długonogiej blondynce, a ta złapawszy je, w mig załapała, o co chodzi.

Tyle. Na tym się urywa. Ktoś mi pomoże złapać zagubiony wątek? Mam bowiem wrażenie, że pochodzi z mistrzowskiej (mniszhowskiej?) powieści!

Zaszufladkowano do kategorii niezbyt poważne | 4 komentarze

Syndrom starej panny (?)

zperlas

Moja ulubiona szwagierka mówi, że jej niezamężna (i bezdzietna – bo dziś to nie takie oczywiste) koleżanka przy każdej okazji pokazuje jej setki zdjęć swoich psów i kotów. Opowiada przy tym „temu pieskowi musiałam łyżeczką dawać jeść do buzi…” lub „ten kot jest bardzo mądry i tak jak dziecko sprawdza ustami każdą zabawkę”.

wppoewme

Tak się zastanawiam, czy przypadkiem nie dopadł mnie ten sam syndrom? 😀

my

Zaszufladkowano do kategorii moje foto, niezbyt poważne, pamiętniczek | Otagowano | 8 komentarzy