Gratulacje

Spaceruję z głębokim wózkiem w towarzystwie córek. Spotyka nas sąsiadka:
– Syn czy córka?
– Syn.
– A to gratuluję.

Ten wpis został opublikowany w kategorii dialogi jak pierogi, niezbyt poważne i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *